Nie tak trudno być geniuszem

Słabo.Takie sobieŚrednieFajneSuper (7 votes, average: 4,00 out of 5)
Loading...

Ostatnio pewna bardzo mądra książka uświadomiła mi prawdziwą, ale i dosyć zabawną „sprawę”: życie każdego z nas, jakiekolwiek by nie było, od początku do końca podporządkowane jest nieskończonej ilości Zasad i Reguł. To dobrze- pomyślałam sobie- dzięki temu jesteśmy w stanie odróżnić dobro od zła, a nasz ziemski byt zyskuje taki, nie inny, bardziej lub mniej pozytywny wymiar. Ale autor książki nie dawał za wygraną (widocznie w jakiś wspaniały sposób przewidział, że jego dzieło może wpaść w ręce mojego pokroju „regułowego ideowca”) i w dość przebiegły sposób wkładał w moją głowę Zupełnie Nowy Tok Myślenia.

Bardzo szybko zrozumiałam, że zagadnienia poruszane w książce nijak się mają do złego czy dobrego kształtowania naszego Wewnętrznego Kodeksu; ich zadaniem jest jedynie ułatwienie nam- ludziom myślącym schematami- uwolnienie się od nich oraz pozyskanie umiejętności wybierania nowych dróg. Podążanie po dawno utartych szlakach może i jest wygodne, ale z pewnością nie tak ciekawe i niezwykłe jak wybieranie i odkrywanie jeszcze do tej pory nie odkrytych ścieżek, jak bycie odkrywcą. A dzisiaj bardzo w cenie jest posiadanie Oryginalnych Pomysłów. I co zabawne, można się tego nauczyć!

Największym problemem Genialnych Rozwiązań jest- jak tłumaczy autor książki- ich Automatyczne Odrzucanie. Brzmi nielogicznie? Ale tak w rzeczywistości jest! Ludzie bardzo często rezygnują z naprawdę dobrych pomysłów, bo ich realizacja daleko wykracza poza definicje powszechnie obowiązujących, Sztywnych Reguł. W ten oto piękny sposób usilnie dążymy do utrudnienia sobie życia. Definicja zwycięstwa czy naszego osobistego sukcesu jest bardzo często dla nas zbyt odległa; bardzo często też właśnie z powodu „nieprzekraczalności” reguł nie potrafimy czerpać satysfakcji z oczywistego powodzenia przeprowadzonych przez nas działań. A wystarczy tylko lekko „zmodyfikować” pewne zasady, żeby przekonać się, że sukces jest w zasięgu ręki (co idealnie widać na przedstawionych poniżej raczej mało popularnych- bo sprzeciwiających się ogólnie przyjętym zasadom- ale jakże nowatorskich rozwiązaniach gry w Kółko i Krzyżyk).

O podobnym sposobie „wygrywania”, choć może nie do końca w pełnym tego słowa znaczeniu, opowiadał mi ostatnio wujek. Opowiedział mi bowiem o swoim bardzo dobrym koledze i jego Bardzo Dobrej Metodzie Na Rozwiązywanie Opornych Krzyżówek: otóż, gdy podczas rozwiązywania krzyżówki na jego zdaniem dobry wyraz brakowało kratek- po prostu je sobie dorysowywał… Założę się, że dla wielu z Was wielce nieobcym jest stwierdzenie o Niemożności (a może raczej Niemożliwości) wykonania Czegoś. Nie zrobię tego, nie ma szans, to jest Niemożliwe! Otóż, jak wyczytałam, możliwe jest- należy tylko odpowiednio sformułować problem i dokładnie rozważyć Wszystkie (nawet te najbardziej zakręcone) przychodzące nam do głowy Rozwiązania. I nigdy nie odrzucać na wstępie „głupich” pomysłów- bo po dokładniejszym przemyśleniu mogą się one okazać WcaleNieTakieGłupie; tylko my prawie nigdy nie dajemy im szansy na dowiedzenie swojego geniuszu!

Nie wiem, czy wiecie, ale osobą, która zapoczątkowała ten awangardowy sposób myślenia był sam Albert Einstein. On to, poprzez odsunięcie na bok wszelkich niewygodnych- czyli nie odpowiadających mu fizycznych definicji i zagadnień- rozwiązał największy dylemat wyżej wspomnianej dziedziny i stworzył najbardziej przełomową w jej dziejach teorię- Teorię Względności. Natomiast biorąc pod lupę samego Einsteina, możemy dojść do równie zaskakujących wniosków: najwięcej odkryć dokonał on nie jako głęboko doświadczony i doskonale orientujący się w swojej nauce fizyk, ale właśnie jako nie do końca jeszcze „wiedzący o co chodzi” młody człowiek. W tej sytuacji całkiem konkretnego sensu nabiera pewna Złota Myśl naukowca, głosząca, że w uprawianiu nauki najbardziej przeszkadza mu jego wykształcenie. A dlaczego tak jest? Odpowiedź jest prosta: bo wykształcenie i doświadczenie wpajają nam pewne schematy, które z kolei w przerażający sposób niszczą nasze zdolności do podążania własnymi ścieżkami, zdolności do tworzenia nowych, czasem naprawdę przełomowych rozwiązań. A przecież „trudno o pewniejszą oznakę nienormalności jak powtarzanie w kółko tego samego i oczekiwanie, że otrzyma się inne wyniki”- A.E.

P.S. Na podstawie książki „Myśleć jak Einstein” S. Thorpe

Ita

Przeczytaj poprzednie wpisy dziale PUBLICYSTYKA:

Drogowskaz, 21 grudnia 2001
SŁOWNIK OBOZOWY, 19 lipca 2001