PALMIRY po raz pierwszy

Dość trudno w to uwierzyć, ale po prawie 4 latach w „LEŚNYCH” po raz pierwszy wybyłam na Palmiry. Dlaczego nie jeździłam wcześniej??? Odpowiedź jest prosta: NAJZWYKLEJSZY ZBIEG OKOLICZ-NOŚCI. Byłam chora, wyjeżdżałam, za późno się dowiadywałam… W tym roku jednak, już we wrześniu, postanowiłam, że pojadę choćby nie wiem co. I tak się stało.

Czytaj dalej...

Wędrówki Jana Pawła II

“Człowiekowi potrzebne jest to piękno krajobrazu – i dlatego też nic dziwnego, że ciągną tutaj ludzie z różnych stron Polski, a także i spoza Polski. Ciągną latem i zimą. Szukają odpoczynku. Pragną odnaleźć siebie w obcowaniu z przyrodą. Pragną odzyskać siły w zdrowym wysiłku fizycznym, w marszu, w podejściu, we wspinaczce, w zjeździe narciarskim. Ej, łza się w oku kręci…”

Czytaj dalej...

Bo przjazd był zamknięty

W czasie naszej drogi do Warszawy Mirek (nasz bardzo pomysłowy drużynowy) wymyślił konkurs gdzie nagrodą były… soczyste, dorodne śliweczki.
W drodze na Stare Miasto zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie przed Pałacem Namiestnikowskim, w którym ostatnie chwile spędzał Aleksander Kwaśniewski

Czytaj dalej...

Wybory na Ukrainie

Dojechaliśmy na przedmieścia Kijowa. Miejscowość podobna bliźniaczo do Otwocka. Sanatoria ciągną się wzdłuż długich ulic nazwanych jak w Poprzeczne Aninie, Liniami. Nasze sanatorium MAJAK stoi na 11 linii. Inne autokary parkują wcześniej, przy 3 linii w sanatorium LIDER.

Czytaj dalej...

Na grobie Małkowskich

Na początku straciłam orientację i nie wiedziałam, z której strony przyjedzie pociąg. W momencie, kiedy nadjechał domyśliłam się, że to musi być ten. Dzień był dość pochmurny i wietrzny. Zabrałam plecak i weszłam do pociągu. Siadłam do przedziału, który był zupełnie pusty, bo tam miałam miejsca.

Czytaj dalej...

Moja Ameryka

Grafika ze strony http://www.korespondent.plCzłowiek siedzi w domu, ogląda amerykańskie filmy, naśmiewa się z durnych Amerykanów i zarzeka, że nigdzie nie ma tak udanych wakacji jak w Przerwankach a jedyne szczęście, jakie może odnaleźć znajduje się w naszym zimnym kraiku o dosyć skomplikowanej sytuacji politycznej.

Czytaj dalej...

Słońce, palmy u sąsiadów

Rynek we LwowieSłońce, palmy, mnóstwo zwiedzania i wiele godzin w autokarze. Wakacje za granicą w październiku? I wcale nie mam tu na myśli strasznie drogich wakacji za nad morzem Śródziemnym, czy jakimś innym ciepłym zakątku świata. Całkiem tania wycieczka do jednego z naszych sąsiadów jest równie dobrym pomysłem. I znów nie mówię o jakimś rozwiniętym państwie typu Niemcy, czy wcale nie biednych Czechach.

Czytaj dalej...

Podróże na – Skrzydłach Orła Białego

I zaczęło się…
Salwy armatnie, pojedynki, bitwa i śpiewy kozackie przeplatały się przez całą imprezę.
Tutaj każdy „za Pan brat”
Ponieważ czas w dobrym towarzystwie szybko płynie zaczął zbliżać się wieczór.
Grupa śmiałków została wysłana na rynek Chęcin po produkty na strawę.
Nad rozpalonym na dziedzińcu ogniskiem zawisł kociołek i zaczęliśmy warzyć ” Gulasz nawinie”

Czytaj dalej...