Kaktusińska na weselu

Był piękny, listopadowy dzień. Nasza doskonale znana bohaterka spojrzała przez okno na kolorowe ulicę i aż się uśmiechnęła na widok grupy dzieciaków, uroczo bawiących się pośród starannie zgrabionych przez dozorcę stert liści. Tak się składało, że nowym dozorca był Uczepiński… Jakimś dziwnym trafem ktoś doszedł, że sąsiad Kaktusińskiej od 10 lat bezprawnie pobierał rentę.

Czytaj dalej...

Kolejny podbój Ameryki

Punktualnie o ósmej rano rozdzwonił się budzik Kaktusińskiej. Chwile potem drugi i trzeci. Jaki był powód takiego alarmu? Bardzo prosty. Otóż nasza bohaterka od jakiegoś czasu planowała ponowny wyjazd zarobkowy do USA i tegoż właśnie pięknego, słonecznego dnia o godzinie 13.00 przypadało jej spotkanie z panem konsulem

Czytaj dalej...

Obsesja

Kaktusińska postanowiła sobie, że w nowym semestrze to na pewno, ale normalnie na 100% zacznie się systematycznie uczyć. Nie byłoby w tym nic nowego, bo takie same obietnice robiła sobie od 10 lat. Tym razem jednak postanowiła, że odpowiedni rozdział z książki będzie czytać jeszcze przed zajęciami

Czytaj dalej...

Komendant kontra mafia cz 1

Odkąd nadeszła zima, Kaktusińska stała się dziwnie aktywna – przynajmniej raz w tygodniu chodziła na basen, siłownię, solarium i raz na jakiś czas na łyżwy. Wszystkich, którzy choć odrobinę znają naszą bohaterkę, z pewnością są niezwykle zdziwieni taką nagłą zmianą jej nastawienia do życia…

Czytaj dalej...

Kaktusińska w USA

Kaktusińska spojrzała na zegarek i ziewnęła. Spojrzała ponownie i już nie ziewnęła tylko zapadła w słodki sen. Tłumaczyła sobie, że co jak co, ale na przyzwoitym lotnisku, naszpikowanym kamerami chyba nikt nie połasi się na jej zniszczoną torebkę której wygląd zniechęcał każdego potencjalnego złodzieja.

Czytaj dalej...