Zemsta Sithów

Wszystkie części „gwiezdnej sagi” obejrzeć po prostu wypada. Dlatego właśnie pewnego pięknego niedzielnego popołudnia zarezerwowałam bilety i poszłam. Pomijając przygodę z autobusem, który – jak okazało się dopiero na przystanku – kursował co pół godziny oraz zerwaną taśmę, która zapewniła mi dziesięciominutową przerwę pomiędzy reklamami wycieczka się udała. Ale…

Czytaj dalej...