Tłumaczka w ONZ

Słyszę: “thriller”. Pierwsze skojarzenie: „Siedem”. Psychopata, morderstwa i trochę (czyli tyle, żebym się potem w nocy nie bała iść do toalety) strachu. A ponieważ bać się nie za bardzo lubię, to wcale nie byłam pewna, czy mam chęć oglądać „Tłumaczkę”.

Czytaj dalej...

Harpagan 29

Piątek rano, wreszcie wyruszamy. Po wczorajszych dość gorączkowych przygotowaniach, wymianie dętek, myciu i smarowaniu roweru, kompletowaniu rzeczy, dziś od rana jestem nad wyraz spokojny i pełen entuzjazmu. Oczywiście, co już stanie się regułą, dużo przed czasem.

Czytaj dalej...