Wielkanocne porządki

Co, w naszej tradycji, łączy (poza zakupami) wszelkiego rodzaju uroczystości i święta? Jaka wspólna ich cecha, jednocześnie ukazująca ich wagę, jak i skutecznie wykradająca sens, jest nam w tak oczywisty sposób bliska? Czy możliwe, że im większe święta, tym większe winny być.. Świąteczne Porządki?

Czytaj dalej...

„SUNDAY BLOODY SUNDAY…” /U2/


Koniec XX wieku. Irlandia Północna. 30 stycznia 1972 roku komandosi brytyjscy (z pierwszego spadochronowego pułku armii brytyjskiej) otwierają ogień do nieuzbrojonych uczestników pokojowego marszu zorganizowanego przez społeczny ruch „Civil Rights” w miejscowości Derry. Zabijają 13 osób, a wiele innych zostaje rannych. Jeden z postrzelonych umiera 6 miesięcy później z powodu odniesionych ran.

Czytaj dalej...

Poselstwo

Sprawy się skomplikowały. Zaledwie dzień drogi od wioski, która była tak mała, że nawet nie miała nazwy, natknęliśmy się na bandę orków. Bez mała pięćdziesiąt humanoidalnych stworów rzuciło się na nas z żądzą mordu i krwi w oczach. Haplo i ja zdołaliśmy zabić dwadzieścia tych ohydnych stworów, lecz tamci nadal mieli miażdżącą przewagę. Nie pozostawało nam nic innego, jak tylko ratować się ucieczką.

Czytaj dalej...

Instruktorska dekada

(jeszcze nie pamiętnik harcerski, ale kilka takich dekad i kto wie…)

Myślałam, że uda mi się ten dzień przeżyć bez harcerstwa. Po przyjściu z pracy tylko chwila przerwy i silna grupa harcerska stoi pod drzwiami. Nawet się ucieszyłam bardzo, bo kiedy mam dużo innej pracy, to nigdy nie wiem, od czego zacząć, by się wyrobić. Wtedy zawsze wygrywa HARCERSTWO.

Czytaj dalej...

Kaktusińska jednoczy siły

Uczepiński właśnie wypróbowywał na balkonie swój teleskop do podglądania sąsiadki z naprzeciwka, dlatego na początku nie usłyszał dzwonka. Kiedy otworzył drzwi, ujrzał zjawiskowo piękną, niezwykle elegancko ubraną dziewczynę (Kaktusińska dobrze znała upodobania starego świntucha), w której (ku swojemu przerażeniu) rozpoznał Kaktusińską.

Czytaj dalej...

W dobrych kontaktach w żoną Komendanta

[Z druhem Łukaszem Kostrzewą, drużynowym 209 D.H. i członkeim Komendy Hufca ZHP Otwock rozmawia Perkun]

Stosunkowo od niedawna prowadzisz drużynę harcerską jak czujesz się w roli drużynowego?
Chyba dobrze, choć to bardzo odpowiedzialna funkcja. Trzydziestka bezlitosnych dzieciaków patrzy na każdy ruch. Jesteś dla nich na początku tylko panem, później druhem, na biwakach, obozach matką lub ojcem, następnie kolegą, przyjacielem. Nie obejrzysz się nawet, a już znaczysz dla nich ogromnie dużo, jesteś autorytetem

Czytaj dalej...

Michalin – 25 kwietnia 1944

Pomnik na ul. SłonecznejNiemcom nie udał się plan podstępnego ujęcia mieszkańców. Wywiązała się wymiana ognia. Niemcy postanowili podpalić dom. Żołnierze AK podjęli decyzję przebicia się przez okrążenie. Jako pierwsza uciekała Zofia Wiszniowska tuląc do piersi jednorocznego Januszka. Posypały się za nią strzały.

Czytaj dalej...