Sprawności poczt harcerskich – ciekawostki

Zbieranie znaczków to hobby, które może trwać nieraz całe życie. Znaczki są oknem na świat. Można z nich dowiedzieć się o historii własnego lub innych krajów, geografii, polityce i ekonomii, o sławnych ludziach i ich osiągnięciach, o sztuce i kulturze. Każdy znaczek opo-wiada jakąś historię. Po uważnym obejrzeniu znaczka można stwierdzić, w którym kraju zo-stał wydany i kiedy, jaką ma wartość, czy jest to znaczek zwykły czy okolicznościowy. Mówi się, że zbieracze to szczęśliwi ludzie, zbieracze znaczków szczęśliwi podwójnie.

Czytaj dalej...

Sprawności poczt harcerskich

Zdobywanie sprawności poczt harcerskich umożliwia realizację wielu pomysłów oraz rozwija umiejętności specjalistyczne harcerzy. Sprawności poczt harcerskich wzbogacają realizację próby na stopnie harcerskie. Podobnie jak inne sprawności, są jednym z najważniejszych warunków uzyskania kolejnego stopnia harcerskiego. Nasze propozycje są podpowiedzią w ułożeniu próby na wybraną sprawność.

Czytaj dalej...

Sprawności powinno zdobywać się dużo i przez cały czas

Sprawności powinno zdobywać się dużo i przez cały czas. Gdy ich zabraknie, można wymyślać nowe. Wiele drużyn ma swoje tradycyjne najróżnorodniejsze próby i ciekawe ich oznaczenia. To taki harcerski bajer. W Szczęśliwej Trzynastce niektórzy harcerze nosili przy-szyte do chusty pomponiki na dowód potwierdzonych cnót rycerskości. Pomponiki wykonały dziewczyny z żeńskiej drużyny szczepu, zastrzegając sobie prawo głosu i veta w kapitule tej sprawności

Czytaj dalej...

Replika Słuchawoja Uczepińskiego

To, co w nim znalazłem w Waszym piśmie tak mną wstrząsnęło, że zmuszony jestem napisać ten list. Otóż jedna z Waszych redaktorek opisuje tam naszą rodzinę. Przez co staliśmy się znani otwockim harcerzom. Co najgorsze Kaktusińscy mają tyle tupetu, że przedstawiają nas w niekorzystny oraz (proszę mi wierzyć) kłamliwy sposób.

Czytaj dalej...

[HAL 2002] Zielony obóz leśnych ludzi

Na wakacje pojechałam na trzytygodniowy obóz harcerski na Mazurach – do Przerwanek.

Na obozie bawiliśmy się leśnych ludzi, ponieważ konwencja obozu opierała się książce Marii Rodziwiczówny ,,Lato Leśnych Ludzi”. Stąd na początku zostały nadane nam leśne imiona (np.: Sasanka, Wilk, Leszczyna, czy Dąb)

i mieliśmy mówić tak do siebie do końca obozu.

Ja nazywałam się Lipa.

Czytaj dalej...

[HAL 2002] Było ich czworo

W czerwcu zmontowali ekipę do wyjazdu i 30. wyrwali się z dusznego podgrodzia. Trafili nad jeziora do wsi Przetrwancum, gdzie rozbili obozowiska mające na długie 3 tygodnie zostać ich izbą i gospodarstwem. Stali się dla siebie niemal rodziną. Ona, jako jedyna niewiasta zajmowała się nimi jak matka, zaś najstarszy z Nich służył radą w każdej sprawie i wiedział więcej niż cała reszta mogła sobie wyobrazić.

Czytaj dalej...

[HAL 2002] ABC obozu rekreacyjnego

AMBICJA – to fakt, po części dlatego zaczęłam przygotowywać ten obóz z ambicji. W końcu czemu miałabym nie dać sobie rady? Zresztą Siwa mówiła, że da się przeżyć.

BŁĄD – już na samym początku stwierdziłam, że mogą być problemy. Ja muszę zorganizować jeszcze swój obóz harcerski, a Jarzembski, który miał być oboźnym wycofał się. Nie mam kadry! O rety!

Czytaj dalej...