Amatorom spacerów

Wiosna, panie sierżancie! Zwodziła nas, skubana, ale chyba tym razem zatrzyma się na dłużej. Nareszcie będzie okazja do skorzystania z opisywanych przewodników i wybrania czegoś dla siebie. Ja również biorę się do roboty w tej kwestii kupiłam sobie hamulce do roweru. Wam również radzę: przejrzyjcie swoje pawlacze w poszukiwaniu wygodnego obuwia wycieczkowego. Sprawdźcie też, czy osprzęt waszych szczekających czworonogów jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo przypadkowo napotkanym spacerowiczom. Jeżeli zamierzacie wybrać się na rowerze również dokonajcie oględzin.

Czytaj dalej...

Amnesty International

Co to jest Amnesty international nie trzeba tłumaczyć. Chyba każdy słyszał o jakiejś akcji organizowanej lub współorganizowanej przez tę organizację z Polsce czy za granicą. Amesty international pomaga ludziom głodującym, uchodźcom, więźniom politycznym, przeciwdziała łamaniu praw człowieka. Pomoc organizowana jest na ogromną skalę, a jedną z jej form jest PILNA AKCJA AMNESTY INTERNATIONAL.. O co chodzi?

Czytaj dalej...

Komu w drogę

Nauczanie zintegrowane po angielsku.

Witajcie!

Dziś znowu trochę o Londynie. Byłam tam wprawdzie niedługo, ale wiele rzeczy w tym mieście mnie zadziwiło, zaciekawiło, dlatego “pomagluję” jeszcze ten temat.

Chciałabym dzisiaj opowiedzieć Wam o trzech bezwzględnie obowiązkowych atrakcjach turystycznych Londynu. Zanim zdradzę jednak, co to za miejsca, powiem, że łączą je trzy charakterystyczne cechy.

Czytaj dalej...

Ciekawostka

Wyobraźcie sobie, że cały proces wywoływania zdjęć czarno-białych można niezwykle uprościć. Otóż jak powszechnie wiadomo istnieją różnej wielkości błony fotograficzne, popularnie zwane filmami. Jednym z większych ze spotykanych w handlu jest rozmiar sześć centymetrów szerokości na cztery i pół, sześć bądź dziewięć długości (dokładne parametry uzależnione są od rodzaju aparatu). Filmy te są chętnie używane przez profesjonalistów, ponieważ ich duży format pozwala na zrobienie dobrego, ostrego i nie ziarnistego powiększenia.

Czytaj dalej...

Koński przemyt

Brigitte Bardot powiedziała kiedyś, że jedzenie koni to zbrodnia, ponieważ są one zwierzętami szlachetnymi. Już na początku mojego artykułu chcę zastrzec, że nie mam nic przeciwko jedzeniu koniny. Konie są dla mnie tak samo szlachetne jak świnie, kurczaki czy ryby. Podziały, które stwarzają ludzie są niezwykle sztuczne, a nawet śmieszne. Jeżeli jesteś jaroszem, nie mów, że jest tak z powodu rybiej głupoty!

Czytaj dalej...

Marszałek Sejmu

Marszałek Sejmu Marek Borowski przyjął w grudniu zeszłego roku od ekologów z Klubu Gaja 250 tys. podpisów z petycją, by wstrzymać transport żywych koni na rzeź .Ekolodzy chcą wprowadzenia zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Borowski przyjął ekologów, którzy przynieśli do Sejmu dwa wielkie wiklinowe kosze z listami podpisów ludzi, którzy nie chcą b konie cierpiały w transportach.

Czytaj dalej...

Po nużącym marcu

Po nużącym, mokro-zimnym marcu, nadszedł mocno udziwniony kwiecień. Tak swoją drogą jeden z moich ulubionych miesięcy w roku. Nieco choleryczny, bo nigdy nic z nim nie wiadomo, raz gorący, upojony światłem i dzkością wiosny, a innym z kolei razem nadąsany i ponury. Taki to dziwoląg struszki natury. Co prawda dzień mamy zaiste nieznośnie uroczy, ale ja zamiast pomykać rowerem nad Wisłą muszę spełnić swój rytualny obowiązek. Spełnić to znaczy dodać wstępniak, bo za kilka godzin redaktor naczelny zamyka nowy numer „Przecieku”, a wraz z nim naszą „fkładkę”, więc dość tych dywagacji biologiczno- poetyckich. Do dzieła!

Czytaj dalej...