Harcerski Ośrodek Badania Opinii Społecznych

Z dużą satysfakcją stwierdziliśmy, że mieszkańcy Józefowa mają zdecydowanie pozytywny stosunek do harcerstwa. Liczyliśmy na przychylność, ale aż takie poparcie dla naszych działań nas zaskoczyło: 92% ankietowanych mężczyzn i 77% ankietowanych kobiet ma zdecydowanie pozytywny stosunek do harcerstwa. Stosunek „zdecydowanie negatywny” lub „raczej negatywny” ma odpowiednio 3% mężczyzn i 4% kobiet.

Nic dziwnego więc, że większość tych osób, które w młodości były harcerzami zachęca swoje dzieci do wstąpienia do drużyny harcerskiej.

Czytaj dalej...

Do redakcji przyszedł list…

W odradzającej się Polsce w roku 1945 żywa była legenda Armii Krajowej, Powstania Warszawskiego i udziału w nim oddziałów harcerskich. Legendę umocniło i upowszechniło pierwsze po wojnie wydanie książki Aleksandra Kamińskie-go „Kamienie na szaniec”. Miało to miejsce w 1946 roku. (W tym samym roku Władysław Gomuł-ka uznał za błąd dopuszczenie do reaktywowania reakcyjnych organizacji młodzieżowych, zwłaszcza ZHP).

Czytaj dalej...

Otwock i okolice

Znów coś mi wpadło w oko i jeszcze przykleiło się do rąk – niestety tylko w ramach pożyczki. Bajerancki przewodnik po Otwocku i okolicach pod zaskakującym tytułem – „Otwock i okolice”;) autorstwa Pawła Ajdackiego i Jacka Kałuszko. [Turystyczne artykuły Pawła Ajdackiego możecie przeczytać w każdym numerze „Tygodnika Otwockiego”]

Czytaj dalej...

Hania Kotter

Ta historia wydarzyła się naprawdę. Przebieg wydarzeń umieśćmy jednak w kraju, który nie istnieje. Pozwólmy jej odbyć się w Polandii, w której dopiero od niedawna panował pokój. Każmy mieszkańcom żyć biednie i cieszyć się z obalenia Tyrana, który przez kilkadziesiąt lat zdążył dać powody do tego, żeby go znienawidzić.

Czytaj dalej...

Harcerzem być

Jestem harcerzem. Ba, nawet jestem instruktorem. Niedawno zdobyłem stopień harcmistrza. Szczyt harcerskiej drogi? Nie. Jeszcze wiele rzeczy chciałbym zrobić, ale teraz mam ten komfort, że to, co robię – robię dla siebie i dla ludzi, którzy ze mną pracują. Nie dla próby. Nie dla kolejnego stopnia.

Czytaj dalej...

Moja pierwsza próba

Już po festiwalu… Przede mną opracowanie, jako zadanie dla potomności, kalendarza z pomysłami dla drużynowego zuchów. Wydawało mi się, że wymyślenie kilku uroczystych zbiórek i ich opisanie nie będzie sprawiało tak wielkich trudności. Przecież dla każdego funkcyjnego to codzienność, a jednak… Poprosiłam kilka osób o pomoc, ale przecież są studia, praca, szkoła, rodzina, zbiórki, nie ma oryginalnych pomysłów, koncepcji, weny, jest za to nieoceniony brak czasu. Jak ja mogłam o tym zapomnieć?!?

Czytaj dalej...

Zwyczaje i obrzędy

Czym są zwyczaje? To tradycyjne wzorce zachowań w drużynie. Obrzędy mają uroczysty, symboliczny charakter. Obrzędem jest więc złożenie przez harcerza Przyrzeczenia Harcerskiego. Zwyczajowo odbywać się to może pierwszej obozowej nocy. I to już będzie zwyczaj. Taka jest różnica między zwyczajem a obrzędem.

Czytaj dalej...

Jedziemy na biwak

Biwak jest wspaniałym narzędziem w rękach drużynowego, aby przygotować drużynę do większego przedsięwzięcia. Dlaczego nie wykorzystać biwaku jako formy przygotowania przed festiwalem piosenki? Dlaczego na biwaku nie poćwiczyć przed ogólnohufcową grą terenową? Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że nie będzie lepszej formy przygotowania harcerzy do obozu (albo zakończenia trwających dłuższy czas zadań przedobozowych).

Czytaj dalej...

Moj pierwszy raz 02/2002

Właśnie mija okrągłe 47 dni odkąd odbyła się pierwsza zbiórka mojej pierwszej, własnej gromady zuchowej. Myślałam, że założyć gromadę, to taka przysłowiowa bułka z masłem, że jest to jak pstryknięcie palcami, ale myliłam się. Zanim doszło do pierwszej zbiórki napotkałam na swojej drodze mnóstwo problemów. Pierwszym i chyba najpoważniejszym była moja była drużynowa, która nie chciała wypuścić mnie spod swoich skrzydeł.

Czytaj dalej...

Renifery to rowery

THmmmmm… Z pewnością większość z Was (a może nawet i z nas) widząc za oknami piękne wiosenne słoneczko pomału zaczyna mieć w nosku mroźną Panią Zimę wraz z jej długaśnymi i równie mroźnymi wieczorami, a przy pierwszej lepszej okazji przed oczki swoje wspaniałe przywołuje cudownie kuszący obraz wakacji… Jeżeli tak jest, to sądzę, że powinniście się poważnie zastanowić zanim przeczytacie „to krótkie coś, co znajduje się poniżej”; jest to bowiem kilka najmilej wspominanych – przeze mnie oraz przez harcerzy z „szóstkowych” i „jedynkowych” drużyn- wydarzeń z ZIMOWISKA (będącego prawie miesiąc temu- buu!!!!). No więc tak…

Czytaj dalej...