Drogowskaz

„… Spieszmy się, spieszmy kochać ludzi

jak pouczał poeta-ksiądz Jan Twardowski.

Oni naprawdę tak umieją odejść nagle,

tak nie wrócić, zawieruszyć się na amen, zatrzeć ślad

Wystarczy wiatru nagły poryw, jedno słowo,

nieostrożny czasem gest.

Zostają głuche telefony, krzesła, stoły, lampy, okna

za oknami pochylone cienie drzew.”

(Jan Długosz)

Czytaj dalej...

O karaniu i nagradzaniu

Kara i nagroda – obok osobistego przykładu – są podstawowymi narzędziami wychowania, służącymi do wywierania wpływu na dzieci. Podstawą tych oddziaływań jest psychologiczna teoria warunkowania. Założenia tej teorii są bardzo proste: na zachowanie człowieka wpływają skutki jego zachowania. Jeżeli człowiek odczuje pozytywne skutki swojego zachowania, będzie skłonny je powtarzać. I na odwrót.

Czytaj dalej...

Wyprawa po ogień – BŚP 2001

Rok temu na Głodówkę po betlejemski ogień pojechała cała drużyna sztandarowa – był autokar, spotkanie z artystami ludowymi, kominek itd. Tym razem było troszkę inaczej – na Głodówce zjawiliśmy się w skromnej, dziewięcioosobowej reprezentacji, po dwóch dniach jeżdżenia na nartach i chodzenia po górach. Samej wyprawie towarzyszył zupełnie inny – ale też fantastyczny – nastrój.

Czytaj dalej...

Było zimno… – rekolekcje harcerskie

Przede wszystkim było zimno. Czekaliśmy około 10 minut, zanim zaczęła się msza. W tym czasie zdążyliśmy (a przynajmniej ja) zmarznąć.

Po czasie odpowiednio długim msza się rozpoczęła. Środkiem przeszła kolumna składająca się z: Marka (R.) i Michała (też R.) – obaj trzymali świece – księży (dokładnie dwóch, w tym nasz kapelan) i ministrantów (chyba sześciu). Msza rozpoczęła się standardowo. No… prawie, bo ksiądz powitał się z „cywilami” normalnie, a z nami – harcerzami – po harcersku.

Czytaj dalej...

Dzwonki i zapadła cisza… – harcerskie rekolekcje

Myślę, że powinniśmy sobie zadać – jednak – pytanie – „Quo vadis?” – to motyw przewodni. Dh. Ujma był zmęczony podróżą, a po za tym opowiadał tak ciekawie, że nie zauważyliśmy nieubłaganie płynącego czasu. Kazanie jak i msza skończyły się. Wszystko po staremu. Na koniec, na odchodne, w ramach harcerskiego pozdrowienia, odśpiewaliśmy – dość fałszywie – „Modlitwę harcerską”.

Czytaj dalej...

Harcerskie rekolekcje 2001

Po części „oficjalnej” zaprosiliśmy księdza kapelana do kawiarenki parafialnej, gdzie mogliśmy porozmawiać z księdzem przy szklance pysznej herbatki z cytryną i cieście. Były także wspomnienia z czasów jak Jurek Lis był u księdza ministrantem w józefowskiej parafii M.B. Częstochowskiej.

Czytaj dalej...